| Autor |
Piękny start Gulnar |
IceMan Rookie Driver
Zapisany: Feb 12, 2001 Postów: 75 | Wysłane: 2001-03-05 12:26  
gdybym to ja jechał slalomem i się rozpychał (tak jak Gulnar) to jestem pewniem że dostałbym W. Niestety jako że jestem 1 w tabeli obowiązują mnie chyba inne przepisy ( dużo bardziej surowe). Jestem pewien że za taką sytuacje jak na Snett między Madeyem a Ozzym też dostałbym W.
 
|
Richie Good Driver
Zapisany: Feb 12, 2001 Postów: 535 Od: Wawa
| Wysłane: 2001-03-05 12:27  
panowie Bartoszki ja naprawde bardzo rozumiem ale i prosze o cisze juz kazdy rozumie wasza groycz z grozby kary ale konsekwencje poniesli wszyscy kierowcy wyscigu, niektorzy uznaja przez to swoje 3 dni treningu za zmarnowane, wiec uciszcie sie wreszcie na razie i dajcie spokojnie ogladnac replay i screny innym i sie wypowiedziec ok ? bo zaczyna to przypominac pyskowke, zaraz zabanuje was obu i siebie w koncu i bedzie chwila dla innych !
_________________ GPL is living, everything else is just waiting - G.Kuyumji
 
|
Roddy Rookie Driver
Zapisany: Feb 22, 2001 Postów: 22 | Wysłane: 2001-03-05 13:38  
Co wy tu za głupoty pierdzielicie (nielicząc Grega i Ice'a) ???
Zagranie Gulnara było szczytem chamstwa i doskonałym przykładem bezmyślności !
Jak zajeżdża się drogę to q***** trzeba zajechać ! Trzeba było wyraźnie pokazać Iceowi: "Nie gościu, tędy to ty nie przejedziesz !", a nie robić jakieś niezdecydowane podchody.
A jak już nie uda się zajechać to, do qrwy nędzy, TRZEBA zostawić tyle miejsca na asfalcie, żeby ten drugi miał po czym jechać !!!
A ty Richie identycznie się wciskasz jeżeli tylko ktoś zostawi ci lukę na samochód (przywilej nintendowców) tak więc nie pierdziel, że Ice jest takim wyjątkiem.
Co z tego, że miałem kwalifikację-marzenie skoro przez bezmyślne zagranie Gulnara cały wyścig szlag trafił
A wystarczyło Gulnar bronić wewnętrznej, na 99% Iceman nie miał by szans wyprzedzić ciebie po zewnętrznej na 1 zakręcie
PS.
Nie mam zamiaru przepraszać za ton mojej wypowiedzi bo jestem naprawdę wqrwiony
Miałem Gulnara za lepszego kierowcę
---------- G
---------- U
---------- L
---------- N
---------- A
---------- R
 
|
IceMan Rookie Driver
Zapisany: Feb 12, 2001 Postów: 75 | Wysłane: 2001-03-05 13:47  
dzięki Roddy za poparcie
napisałeś to wszystko super fachowo. Właśne Gulnar "straszył" że zajedzie po czym jechał normalnie prosto zostawiając miejsce dla mnie po czym gdy już byłem obok to postanowił zajechać mi droge ale ja już byłem obok przecież
Trzeba robic zdecydowane manewry żeby każdy wiedział co dany kierowca chce zrobic a nie jechac chaotycznie że nie można przewidzieć co dany kierowca zaraz wykombinuje
[ Ta Wiadomość byla edytowana przez: IceMan 2001-03-05 13:49 ]
 
|
Richie Good Driver
Zapisany: Feb 12, 2001 Postów: 535 Od: Wawa
| Wysłane: 2001-03-05 13:59  
a jak sie nie wie co dany kierowca zrobi to lepiej jechac jak ja za gulnarem, jak ozone za marcusem, i czekac na okazje bo cale 24 lapy przed nami czy lepiej ryzykowac i walic na pelnym ryzyku zeby tylko wyprzedzic na pierwszej prostej ? sam sobie odpowiedz, moim zdaniem bylaby lepsza pierwsza opcja nie zepsulo by to przynajmniej wyscigu
 
|
Greg Rookie Driver
Zapisany: Feb 13, 2001 Postów: 31 | Wysłane: 2001-03-05 14:08  
Richie nie zartuj. Porownojesz walke o pierwsze miejsce z walka o nizsza lokate (no offence: ozone, marcus)? Richie podam Ci przyklad: Liga Polska - Pilka Nozna. Pierwsza w tabeli Pogon Szcz. druga Wisla. Zespoly te musza walczyc o kazdy punkcik, ktory przyblizy je do mistrzostwa. Natomiast zespoly grajace w srodku tabeli moga sobie troszke odpuscic bo dla nich strata np. 2-3 punktow nie ma wiekszego znaczenia bo zajmujac np. 11 czy 12 miejsce to i tak nie ma to zbytniej roznicy (tzw. gra "o pieruszke") Natomiast byc pierwszym, a drugim no to jest ogrooomna roznica.
Ktorys z kierowcow ma motto, ktore w bardzo dobitny sposob (niestety) pokazuje ze najlepsi musza walczyc o kazda sekunde bo dzieki temu moga wygrac. Oto cytat: (mniej wiecej tak)
When you are first you are the best, when you are second you are nothin'
 
|
Richie Good Driver
Zapisany: Feb 12, 2001 Postów: 535 Od: Wawa
| Wysłane: 2001-03-05 14:15  
Greg porownanie naszej ligi gpl do polskiej pilki gdzie zawodnicy przesciguja sie kto wypije wiecej ma sie jak piernik do wiatraka zareczam ci ze marcus i ozone tak samo zaciekle walcza o kazda pozycje jak iceman z gulnarem mozesz byc tego pewien i wlasnie ich obrazasz jakoby oni jak polskie zespoly z konca tabeli cokolwiek sobie odpuszczali tutaj czegos takiego nie ma 
 
|
Greg Rookie Driver
Zapisany: Feb 13, 2001 Postów: 31 | Wysłane: 2001-03-05 14:22  
Richie dobrze wiesz ze nie o to mi chodzilo. I nie udawaj durnia bo wiem ze nim nie jestes
Chodzilo mi o to, ze jesli jedziesz 8,9 mozesz sobie pozwolic na drobne odstepstwa. Nie jest moja intencja obrazanie Marcusa czy Ozona. Bron boze. Ale chodzi mi o to, ze kierowcy z dalszych miejsc jezdza troszke wolniej, czesciej sie rozbijaja. I w ich przypadku strata np. 1 sek jest mozliwa do nadrobienia bardzo szybko. Natomiast czolowka jezdzi juz naprawde bardzo szybko.
Poza tym specyfikacja ligi jest taka, ze pozycja kazdego z zawodnikow wylania sie w trakcie pierwszych 3,4 okrazen (odnosi sie to zwlaszcza to czolowki), a pozniej sa juz tylko przetasowania.
Dobrze wiesz, ze jesli puscisz xxx (w xxx wstaw byle kogo z 1 piatki poprzedniego sezonu) na np. pol sekundy przed soba to pozniej juz go nie dogonisz, bo on jedzie niemal bezwypadkowo dalsza czesc wyscigu.
 
|
Madey Rookie Driver
Zapisany: Feb 13, 2001 Postów: 66 | Wysłane: 2001-03-05 15:13  
wg mnie winnym calego zajscia jest gulnar poniewaz chcac blokowac powinien wjechac na droge icemena od razu a nie w momencie gdy icemen byl obok
to byl incydent tragiczny w skutkach ale incydent i nie mozna go porownac z "wjazdem w dupe" inna sprawa ze zaleca sie szczegolna ostroznosc na starcie gdzie wiekszosc kierowcow moze ucierpiec przez nieudany manewr ( tutaj blokowania )
to tak na poczatek krociutko bo dyskusja przebije "moja sprawe" i spadnie w klasyfikacji najczesciej odwiedzanych postow
roddy jestem zdziwiony twoja reakcja nie dziwie ci sie ze jestes wkurwiony ale bez przesady
 
|
Ozone Rookie Driver
Zapisany: Feb 13, 2001 Postów: 66 | Wysłane: 2001-03-05 15:18  
Cos w tym jest co mowisz Greg. Ale nie znaczy to ze mozemy sobie odpuscic. Poza tym faktycznie odpuscilem sobie wyprzedzanie Marcusa bo wiedzialem ze szybciej bedzie pojechac kawalek za nim.
Btw: bledy ktore popelnialem na kyalami powodowaly ze mialem o 1s gorsze czasy okrazenia a wszystkie wypadki spowodowane byly zatarasowana droga, lub kontaktem z innymi ( mam nadzieje ze sedziowie potwierdza ) nie z mojej winy. Gdyby nie ostatni taki kontakt bylbym przed Czarym na 8 miejscu. Wiec mi nie kituj ze sie co chwile rozbijamy i stac nas na to zeby chwile poczekac... Poza tym o czym sobie opowiadamy?! Przeciez chodzi o pierwsze 10s w ktorych jeden mogl nie krecic kierownica labo drugi zdjac pol gazu wszyscy byliby szczesliwi. Nie uwierze ze Gdyby Ice zwolnil w tym momencie to zamknal by sobie szanse na wygrana. Jesli mi to udowodnisz to mozemy rozgrywac zawody w drag racing bo reszta dystansu rzekomo jest bez znaczenia. Kyalami swietnie sie nadaje...
 
|
Ozone Rookie Driver
Zapisany: Feb 13, 2001 Postów: 66 | Wysłane: 2001-03-05 15:42  
Polecam waszej uwadze wypdadek Czary-Marcus. Ten sam problem. Wolniejszy z przodu nie puszcza szybszego z tylu. Szybszy Czary nie odpuszcza... Jak to zobaczylem od razu nabralem szacunku dla Marcusa
Zobaczylem to oczywiscie z za kierownicy w trakcie wyscigu i to zawazylo na dalszej taktyce. To mialem na mysli...
[ Ta Wiadomość byla edytowana przez: Ozone 2001-03-05 15:43 ]
 
|
Greg Rookie Driver
Zapisany: Feb 13, 2001 Postów: 31 | Wysłane: 2001-03-05 15:50  
OK. Powtarzam pierwsze 3,4 okrazenia sa najwazniejsze, ale to nie znaczy ze dalsza czesc wyscigu nie jest wazna (sa drobne acz wazne przetasowania). Jednak posluchaj :
Do tej pory odbylo sie 7 wyscigow (bez Kya)
i w 6 przypadkach zwyciezyl ten kto mial PP - pierwsze miejsce na starcie. To jest 86 % .Czyli w uproszczeniu przyjmujac ten kto przejedzie pierwsze okrazenie pierwszy ma 86 % na zwyciestwo. Dlatego najlepszym ciezko jest ten gaz tak odpuszczac. Nie da sie ukryc, ze decydujacy wplyw na zdobycie pozycji medalowej ma wlasnie pierwsze okrazenie.
 
|
Gulnar Rookie Driver
Zapisany: Feb 13, 2001 Postów: 6 | Wysłane: 2001-03-05 17:08  
Kurde, wy juz sami nie wiecie co piszecie Najpierw wszyscy pisza ze na starcie trzeba uwazac, spokojnie przejechac przynajmniej te pierwsze okrazenie. Teraz zas ze pierwsze okrazenie jest najwazniejsze i trzeba walczyc o pozycje na maxa
Po co wiec ta cala dyskusja o moim i Ice'a wypadku jesli potwierdzacie ze juz od startu trzeba ostro walczyc??
W sumie dziwi mnie tez twoje zachowanie Roddy i obrzucanie akurat mnie blotem bo tak sie sklada ze ja nie jestem w 100% wszystkiemu winien, a po tym calym karambolu byles nawet przedemna na calkiem dobrej pozycji. Wiec czemu tak sie wqrwiasz??
Moze tu chodzi o mnie? Jesli tak, to napisz na priva co o mnie myslisz a nie rob tego na forum, ok?
 
|
kavoo Weak Driver
Zapisany: Feb 12, 2001 Postów: 161 Od: Warszawa
| Wysłane: 2001-03-05 17:26  
Moje zdanie jest takie:
Prowadzacy dyktuje tor. To on jest z przodu, i niezaleznie od tego co zrobi, wszyscy za nim musza sie do tego dostosowac. O tym, ze 2 samochody jada obok siebie mozna mowic w sytuacji, gdy jada kolo w kolo (przednie w przednie, a nie przednie w tylne). W kazdej innej sytuacji kolejnosc jest ustalona i wiadomo kto gra, a kto tanczy w rytm tego grania.
Takie sa reguly.
A teraz troche rozsadku:
Prowadzacy probujac zamknac drzwi wyprzedzajacemu powinien to zrobic na tyle spokojnie (i przekonywujaco zarazem), zeby:
1. nie spowodowac wypadku,
2. niedwuznacznie dac do zrozumienia wyprzedzajacemu ze tedy, teraz i tutaj sie nie zmiesci.
Oczywiscie wszystko przy zalozeniu, ze wyprzedzajacy rownie rozsadnie "czyta" jazde wyprzedzanego, i jest swiadomy tego, ze to wyprzedzany dyktuje warunki.
_________________ "If you are first you are first, if you are second you are nothing." - Bill Shankly
"Beeing hit by a meteorite is an accident - everything else is a driver's fault." - Georg Kuyumji
 
|